W dzisiejszym świecie jak grzyby po deszczu powstają publikacje jak radzić sobie z depresją, obniżonym nastrojem, stresem dnia codziennego, jak odnaleźć spokój i radość życia w coraz bardziej rozszalałym pędzie tego świata. Skoro tyle publikacji powstaje tzn. że jest na nie zapotrzebowanie, a to z kolei oznacza, że problem depresji naprawdę istnieje. Ale co odróżnia ten jak dla mnie najlepszy podręcznik dotyczący CBT w Polsce od większości poradników "O pozytywnym myśleniu"(które też czytuję w celu znalezienia czegoś wartościowego i inspirującego:))?
